Promo baner
↽ Wróć
Depresja poporodowa mężczyzn

Depresja poporodowa mężczyzn

O tym, o czym wciąż mówimy za mało

Depresja poporodowa mężczyzn wciąż dla wielu brzmi jak coś dziwnego. Jak przesada. Jak temat „na wyrost”. Bo przecież to kobieta jest w ciąży. To jej ciało się zmienia. To ona rodzi. To ona przechodzi połóg, hormony, ból, zmęczenie. A mężczyzna? Ma być wsparciem. Ma być silny. Ma „ogarniać”. I bardzo często właśnie w tym miejscu zaczyna się problem.

banner artykuł (26)

Ciąża i narodziny dziecka – zmiana także dla mężczyzny

Bo życie mężczyzny zmienia się nie tylko po narodzinach dziecka, ale już w czasie ciąży partnerki. Tyle że nikt nie traktuje tego poważnie. Nikt nie daje mu przestrzeni na strach, niepewność, pytania. Nikt nie pyta: „jak ty się z tym czujesz?”. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa pracy, nie ma ochrony systemowej, nie ma komunikatu: „to dla ciebie też jest duża zmiana”. Jest za to oczekiwanie, że będzie stabilny, spokojny, silny. Że uniesie wszystko.

banner artykuł (27)

Presja bycia „silnym” i jej konsekwencje

A przecież bardzo często on nie wie, jak wspierać. Nie wie, jak być. Nie wie, co wolno, a czego nie. Czy może się bać. Czy może płakać. Czy może powiedzieć, że jest mu trudno. Bo przecież „to kobieta jest w gorszym położeniu”. Bo przecież „to nie o niego chodzi”.

Mężczyźni od dziecka byli uczeni, że nie wypada się bać. Że nie wypada płakać. Że lalki są dla dziewczynek, a oni mają być sprawni, silni, konkretni. Mają umieć naprawić szafę, zarobić pieniądze, poradzić sobie. Nikt nigdzie nie uczy ich, jak opiekować się kobietą w ciąży. Jak być przy porodzie. Jak być przy dziecku. Jak regulować swoje emocje. Jak mówić o lęku, bezradności, przeciążeniu.

banner artykuł (28)

Samotność emocjonalna ojców – niewidzialny problem

I kiedy przychodzi moment ciąży, porodu, narodzin dziecka, oni bardzo często są w tym kompletnie sami. Przerażeni, zagubieni, przytłoczeni odpowiedzialnością. Boją się, ale nie mogą tego powiedzieć. Bo jest spora szansa, że usłyszą: „serio? ty się boisz?”, „ty masz źle?!”, „ogarnij się”.

banner artykuł (29)

Jak objawia się depresja poporodowa u mężczyzn

Depresja poporodowa u mężczyzn istnieje. I nie jest wymysłem. Nie jest fanaberią. Nie jest brakiem wdzięczności za dziecko. Jest reakcją psychiczną na ogromną zmianę życiową, presję, brak wsparcia i bardzo często — samotność w przeżywaniu tego wszystkiego. Tyle że u mężczyzn rzadko wygląda jak klasyczny smutek. Częściej objawia się drażliwością, złością, wycofaniem, napięciem, ucieczką w pracę, telefon, milczenie, czasem w używki. I bardzo często nikt nie łączy tego z depresją.

Depresja poporodowa mężczyzn może wyglądać jak ciągłe zmęczenie, brak energii, problemy ze snem, poczucie bycia niewystarczającym albo niepotrzebnym. Może objawiać się trudnością w nawiązaniu relacji z dzieckiem, zazdrością o relację matki z dzieckiem, lękiem przed odpowiedzialnością, a jednocześnie ogromnym poczuciem winy z powodu tych uczuć. Bo przecież „tak nie wolno”. Może objawiać się „uciekaniem”, oddalanie się.

banner artykuł (30)

Poczucie straty i trudne emocje po narodzinach dziecka

Bardzo często mężczyzna przeżywa też stratę. Strata dawnego życia. Strata relacji, która nagle przestaje być tylko partnerska, a staje się rodzicielska. Strata uwagi, bliskości, spontaniczności. I nikt mu nie mówi, że to normalne. Że można za tym tęsknić i jednocześnie kochać swoje dziecko. Że te uczucia mogą istnieć obok siebie.

banner artykuł (31)

Niewidzialny kryzys, który wpływa na całą rodzinę

Do tego dochodzi presja bycia „opoką”. Tą osobą, która ma utrzymać wszystko w ryzach. Zadbać o finanse. Być stabilna. Spokojna. Dostępna. Nawet wtedy, gdy w środku jest chaos, lęk i pytania bez odpowiedzi. Nawet wtedy, gdy samemu jest się w kryzysie.

Depresja poporodowa mężczyzn bardzo często pozostaje niewidzialna. Bo mężczyźni rzadziej proszą o pomoc. Rzadziej mówią wprost, że coś jest nie tak. A jeśli już mówią, to często słyszą: „weź się w garść”, „inni mają gorzej”, „nie przesadzaj”. I uczą się, że lepiej milczeć.

Tymczasem brak zaopiekowania kryzysu u ojca wpływa nie tylko na niego samego, ale na całą rodzinę. Na relację partnerską. Na poczucie bezpieczeństwa dziecka. Na atmosferę w domu. Bo emocji nie da się wyłączyć. One i tak wyjdą — w napięciu, dystansie, wybuchach, ciszy.

banner artykuł (32)

Dlaczego mężczyźni nie proszą o pomoc

Ważne jest, żeby mówić to głośno: mężczyzna w ciąży partnerki i po narodzinach dziecka też przechodzi ogromną zmianę. Też może być w kryzysie. Też może potrzebować wsparcia. Też ma prawo do słabości, lęku, rozmowy, pomocy specjalisty. I nie odbiera to niczego kobiecie. To nie jest rywalizacja na cierpienie.

banner artykuł (33)

Ojcostwo to proces, nie test siły

Rodzicielstwo nie jest testem na siłę. Jest relacją. Procesem. I bardzo ludzką drogą, na której każdy — niezależnie od płci — ma prawo powiedzieć: „boję się”, „nie wiem”, „potrzebuję pomocy”.


O Autorce

Cześć! Nazywam się Klaudia i od lat tworzę treści oraz produkty, które stają się głosem dzieci i wspierają dorosłych w budowaniu zdrowych relacji. Moje własne dzieciństwo pełne wyzwań, połączone z doświadczeniem macierzyństwa i wieloletnią pracą z dziećmi oraz rodzicami, nauczyło mnie uważności, empatii i głębokiego rozumienia emocji.

Wierzę, że każde dziecko zasługuje na dorosłych, którzy je widzą, słyszą i czują, dlatego piszę, nagrywam, edukuję i towarzyszę rodzicom w tej drodze. Jestem autorką pięciu książek, które trafiły do dziesiątek tysięcy osób i pomogły wielu rodzinom odnaleźć spokój, bliskość i poczucie bezpieczeństwa. Moje działania nie są przestrzenią oceny czy zawstydzania, ale miejscem zrozumienia i wsparcia – byśmy razem mogli tworzyć świat, w którym dzieci czują się bezpieczne, kochane i akceptowane.

Instagram Edited

Jeśli czujesz, że jesteś w trudnym momencie i potrzebujesz rozmowy, zapraszam Cię na spotkanie 1:1 online. To nie jest coaching ani terapia, ale czuła i konkretna rozmowa, w której możesz przyjść z tym, co boli – i wyjść z ulgą oraz pierwszym krokiem do zmiany.